bee-keeper

Porady i przewodniki · Dla każdego

🩺

Warroza pod kontrolą

Jeśli jest jeden powód, dla którego współczesny pszczelarz nie może sobie pozwolić na rozluźnienie, to jest nim warroza. Roztocz Varroa destructor odżywia się ciałem tłuszczowym pszczoły i przenosi wirusy, które deformują skrzydła i zabijają czerw. Rodzina, która w sierpniu wygląda na silną, może się załamać do listopada, jeśli warrozy nie trzyma się w ryzach. Dobra wiadomość: warroza jest do opanowania — ale tylko jeśli ją monitorujesz i działasz na czas.

Dlaczego jest tak groźna

Warroza rozmnaża się w zasklepionym czerwiu, dokładnie tam, gdzie jej nie widać. Im więcej czerwiu ma rodzina, tym szybciej roztocz się namnaża. Problemem nie jest sam roztocz, lecz wirusy, które przenosi — dlatego nawet niewielka liczba roztoczy może wyrządzić wielkie szkody, gdy obecne są wirusy.

Jak zmierzyć porażenie

Największym błędem jest leczenie „na ślepo” lub „kiedy sąsiad”. Najpierw zmierz, ile masz roztoczy:

Celem jest uzyskanie liczby roztoczy na 100 pszczół, bo tylko liczba mówi, czy i kiedy leczyć.

Kiedy jest za dużo

Orientacyjna zasada: w trakcie sezonu więcej niż około 3 roztocze na 100 pszczół (3%) to sygnał alarmowy i wezwanie do działania. Próg jest niższy przed zimą, bo pszczoły zimowe muszą być zdrowe, aby rodzina przetrwała. Mierz kilka razy w sezonie, nie tylko raz.

Zabiegi i kiedy je stosować

Najważniejszym zabiegiem w roku jest ten zaraz po miodobraniu, pod koniec lata — wtedy ratujesz pszczoły zimowe. Dodatkowy zimowy zabieg kwasem szczawiowym „dosprząta” to, co zostało.

Zasada miodobrania (okres karencji)

Po leczeniu lekiem zachowaj przepisaną karencję — czas, w którym nie wolno wirować — aby miód pozostał czysty i bezpieczny. W aplikacji wpisujesz zabieg, a ona sama wylicza i pokazuje ostrzeżenie „nie wirować do” tej daty, więc nigdy nie zmieszasz leku z miodem.

Otwórz bee-keeper →